Z tajemniczego świata Morfeusza wyrwane, oniryczne obrazy, przyobleczone w słowa...
sobota, 7 marca 2026
Rakiety hipersoniczne i ceglany dom
Spojrzałem w ciemne niebo. Było widać setki gwiazd, lekko zakrytych półprzejrzystymi chmurami. Co chwilę chmury były rozjaśniane czerwono fioletowymi smugami, przez coś co przez nie przelatywało z zawrotnymi prędkościami. Pomyślałem, że to rakiety hipersoniczne, ale leciały gdzieś dalej...
czwartek, 20 lipca 2023
Paraliż senny, czym jest i jak tłumaczono go w przeszłości?
Głos w sprawie postanowiła zabrać Alice Vernon z Aberystwyth University, która wyjaśnia paraliż senny jako odczuwanie silnego nacisku na klatkę piersiową. Towarzyszą mu różnego rodzaju halucynacje, zazwyczaj sugerujące, że jakaś złowroga postać przyciska nas do łóżka.
Dzięki postępom naukowym wiemy, że paraliż senny to całkiem naturalne zjawisko, w które nie są zaangażowane żadne paranormalne byty. Czasami po prostu mamy pecha i budzimy się, gdy nasze ciało powinno pozostawać we śnie. W przeszłości, gdy skłonność do wiary w różnego rodzaju zabobony była nieco większa, paraliż senny łączono z atakami ze strony mrocznych bytów. Nie bez powodu nazywano go często zmorą nocną. Takich terminów zazwyczaj nie używa się względem naukowo potwierdzonych zjawisk.
Paraliż senny najczęściej występuje u osób z problemami na tle nerwowym, nadużywających alkoholu oraz mających problemy ze snem
Swego czasu utożsamiano paraliż senny z czarami rzucanymi przez
czarownice. Oczywiście na przeciwnika trzeba było stosować różnego rodzaju środki. Powszechnie wykorzystywano więc naszyjniki zakładane przed snem. Czasami nad łóżkami wieszano natomiast zabezpieczenia mające chronić przed… zmiażdżeniem we śnie. Talizmany miały bronić nie tylko ludzi, ale także innych zwierząt. Na przykład w stajniach, w których trzymano konie, rozwieszano zabezpieczenia mające uniemożliwiać czarownicom przejmowanie kontroli nad końmi w celu zadeptywania śpiących osób. Imponującą mieli kiedyś wyobraźnię, nieprawdaż?
Nawet w czasie niesławnego procesu czarownic z Salem, po którym 19 osób skazano na śmierć, pojawiły się nawiązania do paraliżu sennego. Przykłady? Richard Coman zeznający 2 czerwca 1692 roku w sprawie przeciwko Bridget Bishop opisał historię, w której Bishop przycisnęła go w czasie snu tak, że nie był w stanie wypowiedzieć słowa ani się poruszyć. Kobietę skazano na śmierć przez powieszenie. Trzeba jednocześnie uczciwie przyznać, iż nawet wtedy pojawiły się głosy sugerujące, jakoby paraliż senny mógł mieć naukowe, a nie paranormalne wytłumaczenie.
Jak się pewnie domyślacie, podobne motywy są często wykorzystywane w horrorach. Bohaterowie atakowani we śnie pojawiali się między innymi w filmach takich jak Last Night in Soho oraz Babadook. Reżyserowie decydowali się tam na pokazanie nocnych zjaw czających się na bezbronnych, sparaliżowanych ludzi, którzy właśnie się wybudzili. Warto też przyjrzeć się innemu dziełu kultury: powyższemu, XIX-wiecznemu obrazowi, na którym widzimy śpiącą kobietę przyciskaną we śnie przez przerażającą postać.
Źródło:
www.focus.pl/artykul/paraliz-senny-naukowe-wyjasnienie-historia
czwartek, 29 czerwca 2023
Niezdrowe jedzenie upośledza sen
Wiele badań epidemiologicznych wskazuje, że to, co jemy, ma wpływ na jakość naszego snu. Jednak niewiele badań pokazuje, w jaki sposób żywność wpływa na sen. To, co jemy może wpływać na głęboki sen. Jednak nikt wcześniej nie sprawdzał, jak śpi ten sam zdrowy człowiek po zdrowym oraz niezdrowym jedzeniu. Postanowiliśmy sprawdzić to w całym zakresie dynamiki snu. Sen składa się z różnych faz, na przykład podczas fazy głębokiej dochodzi do regulacji wydzielania hormonów. Ponadto każda z faz snu charakteryzuje się odmienną aktywnością elektryczną mózgu. To ona reguluje kwestię dobrej regeneracji i jest różna dla różnych obszarów mózgu, stwierdza profesor Jonathan Cedernaes.
Badania wymagały wielodniowego monitorowania w laboratorium snu.
Dlatego wzięło w niej udział tylko 15 osób. Byli to zdrowi mężczyźni o prawidłowej wadze. Najpierw przeanalizowano ich zwyczaje dotyczące snu. Następnie uczestnikom, w losowej kolejności, podawano zdrowe lub niezdrowe pożywienia. Obie diety zawierały tyle samo kalorii, a ich ilość była indywidualnie dopasowana do potrzeb każdego z badanych. Niezdrowa dieta zawierała m.in. więcej cukru, tłuszczu i produktów wysoko przetworzonych. Badani jedli posiłki w indywidualnie dopasowanych do swoich potrzeb porach. Na każdej z diet byli przez tydzień. W tym czasie spali w laboratorium snu, gdzie byli monitorowani.
Badania wykazały, że rodzaj diety nie zmienił ani długości samego snu, ani długości trwania poszczególnych jego faz. Jednak szczególnie interesowały nas cechy snu głębokiego. Przede wszystkim zaś badaliśmy fale wolne (SWA) w mózgu, które wskazują na to, jak bardzo regenerujący jest sen. Okazało się, że gdy uczestnicy spożywali niezdrowe pożywienie, w czasie snu głębokiego doświadczali mniejszej aktywności fal wolnych, niż gdy wtedy, gdy jedli zdrowsze pożywienie. Innymi słowy, niezdrowe pożywienie powodowało, że sen głęboki był płytszy. Podobne zmiany snu zachodzą, gdy się starzejemy lub cierpimy na bezsenność. Stawiamy więc hipotezę, że w kontekście zdrowego snu należy większą wagę przywiązywać do diety, mówi Cedernaes.
W tej chwili nie wiadomo, jak długo mogą utrzymywać się niekorzystne
dla snu skutki niezdrowej diety. Uczeni nie badali, czy niezdrowa dieta może zmienić funkcje mózgu regulowane przez sen głęboki.
Naukowcy mówią, że warto by przeprowadzić testy funkcjonalne, na przykład zbadać, czy niezdrowa dieta, spłycając sen, ma wpływ na przykład na funkcjonowanie pamięci, która jest w dużej mierze przez sen regulowana. Innymi interesującymi badaniami mogłoby być sprawdzenie, czy niekorzystne zmiany długo się utrzymują, które z substancji w niezdrowej diecie wpływają na pogorszenie jakości snu oraz czy jeszcze bardziej niezdrowa dieta wpływa w większym stopniu na sen.
Źródło:
kopalniawiedzy.pl/niezdrowe-jedzenie-sen-fast-food,36347
wtorek, 19 stycznia 2021
Ile powinno się spać?
Ile powinno się spać? Co się stanie, gdy nie dostarczysz swojemu organizmowi wystarczająco dużo snu? Rozumiejąc potrzeby swojego ciała, możesz wpłynąć na nocny relaks i podnieść jakość życia na jawie.
![]() |
Getty Images
Ile powinno się spać?
Amerykańska organizacja National Sleep Foundation oraz zespół 18 lekarzy, naukowców i badaczy przeanalizowali ponad 300 badań poświęconych snowi. Na tej podstawie określono, jaka jest odpowiednia długość snu dla osób w poszczególnych grupach wiekowych:
- Noworodki (0 - 3 miesięcy): 14-17 godzin dziennie
- Niemowlęta (4 - 11 miesięcy): 12-15 godzin dziennie
- Małe dzieci (1 - 2 lata): 11-14 godzin dziennie
- Dzieci w wieku przedszkolnym: (3 - 5 lat) 10-13 godzin dziennie
- Dzieci w wieku szkolnym (6 -13 lat): 9-11 godzin dziennie
- Nastolatki (14 - 17 lat): 8-10 godzin dziennie
- Młodsze osoby dorosłe (18 - 25 lat): 7-9 godziny dziennie
- Dorośli (26 - 64): 7 - 9 godzin dziennie
- Osoby starsze (65 lat +) 7-8 godziny dziennie
Ten pozwala zaoszczędzić energię, odświeżyć umysł i zdolności pamięciowe, a także zregenerować cały organizm. Ma też wpływ na pracę układu odpornościowego. Jednak jedną z najważniejszych funkcji snu jest prawdopodobnie "oczyszczanie mózgu". Badania wykazują, że komórki nerwowe nieznacznie się kurczą podczas snu. Zwiększają się wówczas przestrzenie między neuronami, co ułatwia krążenie otaczającego je płynu i usunięcie toksyn, które zakłócają pracę mózgu.
Oznaki, że nie śpisz wystarczająco dużo
Jeśli zapewniasz sobie mniej niż osiem godzin snu każdej nocy, istnieje duża szansa, że masz go za mało. Co więcej, prawdopodobnie nie masz pojęcia, jak bardzo brak snu wpływa na Twoje funkcjonowanie.
Jak to możliwe, że śpisz za mało nie wiedząc o tym? Większość oznak braku snu jest o wiele bardziej subtelna niż opadanie głowy prosto do talerza z jedzeniem. Należą do nich między innymi to, że:
-
Potrzebujesz budzika, by wstać na czas
-
Bardzo polegasz na przycisku drzemki
-
Ciężko jest Ci wstać rano z łóżka
-
Po południu czujesz się ospale
-
Przysypiasz na spotkaniach, wykładach, w ciepłych pomieszczeniach
-
Odczuwasz senność po ciężkich posiłkach lub podczas jazdy
-
Musisz się zdrzemnąć, żeby przeżyć dzień
-
Zasypiasz oglądając telewizję
-
Czujesz potrzebę “odsypiania” w weekendy
-
Zasypiasz w ciągu pięciu minut od położenia się spać
Skutki braku wystarczającej ilości snu
Podczas gdy może się wydawać, że utrata snu nie jest taką wielką sprawą, niesie za sobą szeroki wachlarz nych skutków, które wykraczają daleko poza senność w ciągu dnia. Brak snu wpływa na twoje zdolności poznawcze, koordynację i czas reakcji i może działać na Ciebie tak samo, jak duża ilość alkoholu.
Skutki te obejmują:
-
Zmęczenie, senność i brak motywacji
-
Nastrój i drażliwość, zwiększone ryzyko depresji
-
Zmniejszony popęd płciowy, problemy w relacjach z ludźmi
-
Upośledzoną aktywność mózgu, problemy z uczeniem się, koncentracją i pamięcią
-
Zmniejszoną kreatywność i umiejętność rozwiązywania problemów, trudności w podejmowaniu decyzji
-
Niezdolność do radzenia sobie ze stresem, trudności w radzeniu sobie z emocjami
-
Przedwczesne starzenie się skóry
-
Osłabienie układu odpornościowego, częste przeziębienia i infekcje, przyrost masy ciała
-
Upośledzenie zdolności motorycznych i zwiększone ryzyko wypadków, halucynacje i delirium
-
Zwiększone ryzyko poważnych problemów zdrowotnych, takich jak udar mózgu, cukrzyca, wysokie ciśnienie krwi, choroby serca, choroba Alzheimera i niektóre nowotwory
poniedziałek, 27 kwietnia 2020
Mieszkanie zastępcze
niski mężczyzna, niechlujnie obstrzyżony na jeża, w okularach przypominających denka od butelek. Praktycznie przekazał mi klucze, powiedział bym się rozejrzał i wyszedł. Przechodząc przez przedpokój, zobaczyłem po prawej sypialnię, mignęła mi meblościanka z jasno-wyblakłego, lakierowanego drewna, nasuwająca na myśl czasy PRL-u. Poszedłem dalej i ukazał mi się okazały i nowocześnie umeblowany, jasny salon. Widok przez wielkie okno w pierwszej chwili mnie zachwycił. Zbocze wzgórza pokryte było kwiatami i
poletkami marchwi, oraz innych warzyw. Po chwili jednak zwróciłem uwagę na obszar otoczony płotem, na planie kwadratu, kilkanaście na kilkanaście metrów. Był to mały cmentarzyk z nagrobkami. Mogiły były udekorowane kwiatami i świeczkami. Na cmentarzu stało kilku Afrykanów, ubranych w długie, kolorowe i
bogato zdobione szaty. Głowy zdobiły dziwne czapki, a w rękach trzymali świece. Wyszedłem z salonu i udałem się do kuchni. W jej centralnej części zwisały liny, na suficie był stelaż jak od dzwonów na dzwonnicy, tylko brakowało dzwonów. Na koniec zwiedzania zostawiłem sobie sypialnię. Dopiero teraz dostrzegłem niezwykłe łoże z baldachimem. Zbliżając się do niego, pojawiły się nad nim napisy niczym w jakiejś grze komputerowej, gdy napotyka się magiczny przedmiot. Dotknąłem go i niemal w tej samej chwili w mieszkaniu pojawiła się kobieta. Nie pamiętam jak wyglądała, ale była filigranowa, miała piękne oczy i była całkowicie naga. Po chwili zorientowałem się, że sam jestem nagi, a nasza wzajemna nagość wcale mnie nie onieśmielała. Staliśmy oniemiali z otwartymi ustami i patrzyliśmy sobie prosto w oczy... i wtedy zadzwonił budzik...
sobota, 18 marca 2017
Sen – zadbaj o jego odpowiednią długość
1. Zbyt krótki sen może powodować przyrost wagi ciała
2. Ile godzin należy przesypiać każdej nocy?
- Twój sen nie powinien nigdy trwać krócej, niż 6 godzin.
- Idealny czas wymagany dla uzyskania odpowiedniego wypoczynku to co najmniej 5 godzin nieprzerwanego snu.
- Jeśli jesteś osobą dorosłą, to nie zaleca się spać dłużej niż 11 godzin (no chyba, że chcesz powetować sobie brak snu w trakcie poprzednich dni). Jeśli Twój sen trwa ponad 11 godzin, to po obudzeniu możesz odczuwać efekt odwrotny do zamierzonego. Czyli możesz obudzić się z poczuciem zmęczenia.
3. Niedobór snu może spowodować ubytek tkanki kostnej
4. Zbyt krótki sen może wpływać na rozwój demencji starczej
5. A co w przypadku lekkich ćwiczeń fizycznych?
6. Zalety krótkiej drzemki
7. Korzyści wynikające z jogi lub medytacji
8. Bezsenność nadmiernie stymuluje nasz mózg
9. Bezsenność powoduje szczątkową utratę pamięci
10. Nocą odbywa się prawdziwe „pranie mózgu”
- W nocy komórki ludzkiego mózgu kurczą się tak, że płyn mózgowo-rdzeniowy ma o wiele bardziej swobodny przepływ. Jego zadaniem odprowadzanie z tego kluczowego dla nas organu wszystkich pozostałości przemiany materii, które komórki mózgu wyprodukowały w ciągu dnia.
- Jak widać, jest to naprawdę bardzo istotny proces, jeśli nie zapewnimy więc sobie odpowiedniej ilości snu, funkcja ta nie zostanie w pełni zrealizowana. Oznacza to, że będziemy odczuwać różne mniej lub bardziej istotne dolegliwości z powodu nagromadzenia toksyn w mózgu.
poniedziałek, 21 listopada 2016
Duchy Kamiennej Wieży
wtorek, 15 września 2015
Kosmiczna otchłań wszechoceanu
się do czerwoności. W pewnym momencie po prostu się rozpadł, ale w całkowicie kontrolowany sposób. Fragmenty odleciały napędzane mikrosilniczkami, a ja przykucałem na podłużnym elemencie z dziwnego metalicznego materiału. Pokrywały go jakieś cewki, ścieżki drukowane opalizujące różnobarwnym światłem i niezwykle złożone elementy elektroniczne. Kształtem przypominał deskę do prasowania, ale był dużo bardziej zróżnicowany i opływowy. Stawiał duży opór podczas spadania, przez co znacznie wyhamowywał prędkość w atmosferze przypominającej konsystencją ubite białko. W końcu z impetem uderzyłem w wodę, ale zdołałem utrzymać się na nogach. Wokół ,mnie znajdował się potężny, wzburzony wszechocean. Spływałem po krawędzi fali przypominającej zbocze okazałego wzgórza. Deska na której surfowałem zaczęła przyjemnie wibrować i brzęczeć, jednocześnie rozjarzając się światłem na optycznych ścieżkach, przypominających teraz bardziej arterie jakiejś żywej istoty. Chyżo zaczęła wspinać się na grzbiet kolejnej wielkiej fali napędzana jakimś tajemniczym, ale bardzo wydajnym napędem. Przemierzyłem tak wiele falistych szczytów i dolin, aż natrafiłem na wyjątkowo okazałą falę. Deska płynęła przed siebie nabierając prędkości, aż trafiła na niespodziewane urwisko. Spadałem teraz z kilkusetmetrowej fali w mroczną, granatową otchłań morskiej doliny. Czułem to nieprzyjemne ściskanie w żołądku, gdy ciało osiąga chwilowy stan nieważkości, by potem w nieunikniony sposób zacząć opadać. Mrok mnie pochłonął… Ocknąłem się w soczysto zielonej łodzi zrobionej najprawdopodobniej z jakichś egzotycznych hydrofobowych roślin. Mą twarz muskały przyjemne promienie słońca, które po chwili przysłoniła jakaś postać. Z początku była tylko ciemnym kształtem, który odzywał się do mnie obcym, jakby brzęczącym głosem. Istota była humanoidalna, ale bardzo
środa, 2 września 2015
Zmysłowe tango
próbie jej naciśnięcia. Wyszedłem z budynku i próbowałem wejść przez balkon, ale wszelkie krawędzie i balustrady były tak śliskie, że nie można się było za nie złapać. Po dłuższym okresie drzwi się w końcu otworzyły i wyszli przez nie moi przyjaciele A. i D. Okazało się, że postanowili zrobić niespodziankę i zabrali się za remont mieszkania. Trochę narzekali, że strasznie trudno było mnie powstrzymać przed wejściem i zepsuciem niespodzianki. Wraz z A. postanowiliśmy pojechać do M. Weszliśmy do Niej przez taras, który był otwarty. Nie spodziewała się nas, ale przywitała mnie z wielkim entuzjazmem. Przytuliła mocno i namiętnie i stwierdziła, że trzeba zrobić jakąś imprezę. Jak na zawołanie zjawiła się cała masa ludzi. Tłum ludzi się bawił, a ja i M. trzymaliśmy się na uboczu okazując sobie bardzo dużo czułości. Impreza w końcu zaczęła wygasać, a ludzie się rozchodzić. Wyszliśmy na spacer i niespodziewanie znaleźliśmy się na ogromnym parkiecie. Trwał jakiś konkurs taneczny, coś w rodzaju "Tańca z gwiazdami". Prowadzący zapowiedział mnie i M. Światła przygasły i rozbrzmiało tango. Pozwoliliśmy ponieść się zmysłowym dźwiękom, a przeszywające Nas emocje doprowadziły do namiętnych i drapieżnych pocałunków. Słyszeliśmy tylko owacje i komentarze sędziów, że otrzymaliśmy najwyższe noty, ale jednocześnie zostaliśmy zdyskwalifikowanie za nieregulaminowe zachowanie. Dostaliśmy jednak nagrody pocieszenia. Były to jakby poplątane kłęby z przezroczystego silikonu. Kiedy w końcu udało Nam się je rozplątać, okazało się, że są to maskotki przedstawiające kałamarnice, trochę podobne do Cthulhu. Bardzo Nam się spodobały!
niedziela, 31 maja 2015
Prezydent elektka...
czerwonym deseniem. Zaskoczyła nas jej obecność bo wyszczy wiedzieliśmy, że została wybrana na prezydenta i obecnie dzierżyła zaszczytne miano prezydenta elekta. Próbowała się do nas dyskretnie zbliżyć, tak jakby się czegoś obawiała. Przywitaliśmy się z nią, Rozejrzała się badawczo i skierowała nas za jedną ze ścianek w cień. Powiedziała, że potrzebuje pomocy. Musi się wydostać, a poluje na nią Duda wraz BORem. Nie mógł zaakceptować porażki w wyborach. Wychyliłem się i dostrzegłem ochroniarzy z słuchawkami w idealnie skrojonych garniturach. Kilku stało na środku sali i dwóch przy wyjściu. Powiedziałem Łukaszowi, by zrobił dywersję i zwrócił na siebie uwagę
ochroniarzy na środku sali. Zaproponowałem by wcielił się w rolę nachalnego fotoreportera z jakiegoś brukowca. Na szczęście miał przy sobie profesjonalny sprzęt fotograficzny. Natomiast M. poprosiłem by pomogła odwrócić uwagę tych ochroniarzy przy wyjściu. Zaproponowała, że może zasymulować omdlenie. Bałem się, że może mieć nieprzyjemności, jak dowiedzą się, że to tylko zasłona dymna, a Ona mnie mocno przytuliła i zapewniła swoim uśmiechem, że wszystko będzie dobrze. Dodała jeszcze szepcząc mi do ucha, byśmy nie dali się złapać. Po chwili zaczęliśmy wcielać plany w życie. Przyjaciel zaczął pstrykać zdjęcia z fleszem i wykrzykiwać niewygodne pytania o marnowaniu pieniędzy publicznych na wypady prezydenta Du*y do sklepu. Celowo się przejęzyczył na co zareagowali w przewidywalny sposób i zaczęli go gonić. Wykrzykiwał uciekając jeszcze o ataku na przedstawiciela mediów, czym wzbudził dodatkowo wrzawę wśród klientów centrum handlowego. Skierowaliśmy się w kierunku wyjścia. M. spojrzała na mnie, a Jej oczy w tym momencie się lekko zaszkliły. Powiedziała jeszcze tylko do Patrycji „Powodzenia, to dobry plan...” i po chwili idealnie odegrała scenę omdlenia. Ochroniarze natychmiast do Niej podbiegli szepcząc coś do słuchawek. Udało nam się niepostrzeżenie przemknąć, a gdy byliśmy już na zewnątrz dostrzegłem zbliżający się do przystanku autobus. Wskoczyliśmy w ostatniej chwili. Nie miałem przy sobie biletu, a Patrycja miała tylko dla siebie i córki. Zobaczyłem znajomą twarz, którą widziałem w jakimś serialu. Była to Teresa Lipowska. Rozpoznała Patrycję i powiedziała, że na nią głosowała. Po krótkiej rozmowie przekazała bilet, który miała w zapasie. Wysiedliśmy na Żoliborzu. Przynajmniej tak twierdziła Patrycja. Pokazała, że wynajmuje małe mieszkanie w jednym z tych szarych bloków. Zaczęła tam iść przez zarośnięty chwastami i zaśmiecony trawnik. Powiedziałem, że mogą jej tam szukać i poszliśmy w kierunku starego miasta. Minęliśmy jakiś pustostan, gdzie był chyba jakiś koncert rockowy i dotarliśmy na brukowany plac. Przeszliśmy obok pięknie zdobionych, kolorowych figur szachowych wielkości człowieka. Na bruku co jakiś czas dostrzegałem też małe figurki żab i ptaków naturalnej wielkości. Dziwiłem się, że nikt ich jeszcze nie rozdeptał. Usiedliśmy na schodach przy fontannie. Plac był na wzgórzu i tylko z trzech stron zabudowany kamienicami. Z czwartej można było dostrzec wijącą się w dole rzekę i migoczące niemrawie światła miasta żyjącego w nocnym trybie…
piątek, 3 kwietnia 2015
Ząb
spacer, a towarzyszył mi Paweł. Rozszalała się potężna ulewa. Spotkałem Anikę, a w oddali widziałem Adriana. Anika konspiracyjnie powiedziała, że Adrian nie jest w najlepszym humorze, bo zerwała z nim dziewczyna, a po chwili dodała, że ona sama chce się rozwieść ze swoim mężem i próbowała się przytulić. Złapałem ją za ramiona,
spojrzałem w oczy i powiedziałem, żeby nie gadała głupot i szybko się oddaliłem. Po chwili dostrzegłem, że rusza mi się ząb. Dotknąłem go i po chwili bez większego wysiłku go wyjąłem, a z dziąsła popłynął obfity strumień krwi. Była to prawa górna czwórka.
*Byłem bardzo zmęczony i sam nie wiem, kiedy mi się przysnęło. Sen jest efektem tej krótkiej drzemki w autobusie...*
poniedziałek, 23 marca 2015
Szczuroświnie
zdziwiona, że się robi takie zabiegi, ale nic mi nie wyjaśniła i zaprowadziła Nas do innego budynku. Wsiedliśmy do windy i pojechaliśmy w dół. Winda była nietypowa, ponieważ miała dwie pary drzwi. Jedne znajdowały się przed Nami, a drugie tuż obok Nas po lewej stronie. Wysiedliśmy i zaraz wsiedliśmy do tramwaju, który w tej samej chwili się zatrzymał tuż przy windzie. Drzwi się zatrzasnęły, a tramwaj ruszył. Tuż przy Nas bawiło się dwóch chłopców. Celowali do siebie nawzajem z plastikowych pistoletów i naśladowali dźwięki wystrzałów. Nagle ziemia się zatrzęsła, a pojazd w którym się znajdowaliśmy został porwany przez niespodziewaną falę wody. Dostrzegłem przez okna, że budynki znajdujące się wokół przeobraziły się w ruiny i stosy czerwonych cegieł. Po chwili wszystko zaczęło przymarzać. Szyby i resztki industrialnych budynków zaczęły pokrywać się szronem. Dziwna fala zniknęła równie niespodziewanie, jak się pojawiła. Siłą otworzyłem lekko wygięte drzwi. Wzięliśmy pod opiekę obu młodych chłopców i biegnąc szukaliśmy jakiegoś schronienia, w obawie przed kolejnymi kataklizmami. Dobiegliśmy do betonowego szybu z metalowymi schodami biegnącymi w dół. Wyglądał na solidny, więc zeszliśmy nim. Dotarliśmy do szerokiego, betonowego kanału burzowego, do którego okazało się, że prowadził szyb. Było tam ciemno, ale jednocześnie sucho i ciepło. Nagle z ciemności zaatakowało Nas dziwne stworzenie. Gabarytami i posturą przypominało dziką świnię z głową szczura. Nie posiadało sierści, a szara skóra pokryta była ciemniejszymi łatami, które skojarzyły mi się z krowami. Jednocześnie wydawała się śliska i częściowo przezroczysta. Potwór zaatakował prawdopodobnie najsłabszego członka naszej grupy, czyli mniejszego chłopca. Przewrócił go i rozszarpywał nogawkę. Chwyciłem metalową listwę, która leżała nieopodal i celnym uderzeniem, w które włożyłem całą siłę, odciąłem pysk od tułowia. Wnętrzności Szczuroświni wypłynęły, a z jego łba wypełzło jeszcze dziwniejsze stworzenie. Przypominało makaron zwinięty w wielką kulę z wijącymi się setkami macek. Choć chaotycznie, poruszało się bardzo żwawo. Szybko uciekło do dziury w ścianie i zniknęło. Nadbiegły kolejne dwie Szczuroświnie i sprawnie się ich pozbyłem. Pręt przechodził przez ich ciała jak przez galaretę, a potwory przypominające spaghetti szybko opuszczały ich truchła i uciekały. Przytuliłem M. i zmierzwiłem pocieszająco czupryny chłopakom. Obiecałem, że nie dopuszczę, by spotkało ich coś złego. Chodź byli obcy, czułem się za nich w pewien sposób odpowiedzialny. Odniosłem wrażenie, że M. też się do nich przywiązała i będzie ich bronić równie zaciekle…



















































