Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mag. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mag. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Córki…? Syn…? Tajniki Sztuki?

Byłem w mieszkaniu mojej babci. Ktoś mnie zawołał z drugiego pokoju. Udałem się tam. Na kanapie siedziały dwie młode, niebieskookie dziewczynki. Mogły mieć z 11 lat. Obie miały ciemne włosy związane w kucyki. Dziewczynki były bliźniaczkami. Co dziwne były moimi córkami. Sprawiały sporo problemów wychowawczych i nie potrafiły długo usiedzieć w jednym miejscu. Miałem im pomóc w nauce tanga, na jakieś zajęcia muzyczne w szkole. Ubrały się w czerwone spódnice z falbanami, sięgające aż do ziemi. Potem pokazały mi jak tańczą flamenco. Wychodziło im to rewelacyjnie. 
Po chwili do pokoju wszedł chłopiec z dziewczynką. Też byli bliźniakami, tylko młodszymi o kilka lat od dziewczynek. Też chyba byłem ich ojcem. Wydawali się być dużo spokojniejsi niż bliźniaczki... Byłem w mieście. Miałem się spotkać z moim przyjacielem reżyserem. Chciał porozmawiać o nowym projekcie filmowym. Chciałem wejść do zabudowanego, kawiarnianego ogródka, ale kelner zagrodził mi drogę. 
Twierdził, że niedługo zamykają. Spostrzegłem przyjaciela przez okno. Rozmawiał z jakimś znanym aktorem. Dostrzegł mnie i skinął na kelnera by mnie wpuścił. Opowiadał z pasją o swoim nowym filmie. Miała to być komedia romantyczna w uniwersum magów. 
Opowiadał, że niezwykle istotną rolę miała odgrywać Sztuka (określenie na prawdziwą magię) i wiążące się z nią niebezpieczeństwa w postaci Paradoksów.

piątek, 13 stycznia 2012

"Unexpected Lady"


Jechałem autem po jakimś niewielkim, obcym mieście. Skrzyżowania były jakieś dziwne i źle oznakowane. Pasy na przejściach zamiast poziomych były pionowe. Były jakieś dziwne zakazy i nakazy. Raz ulica jednokierunkowa, raz dwu. Bez żadnego ładu i składu. Skrzyżowania przecięte rondem i inne pułapki na nieostrożnych kierowców. 
Udało mi się je pokonać, a nie był to wyczyn łatwy i przyjemny. Zatrzymałem się przed wejściem do eleganckiej restauracji. Zszedłem do toalety w piwnicy. Było tam wielu znanych ludzi, w tym aktorki z seriali i kinowych superprodukcji. Toaleta była bardzo przestronna i wspólna dla kobiet i mężczyzn. Z jednej z licznych kabin wyszedł starszy człowiek z długą białą brodą. 
Ubrany był w ciemnogranatową togę z motywem gwiazd i księżyców. Zgubił jakąś starą i pożółkłą księgę. Chciałem ją podnieść i oddać, lecz w chwili gdy ją dotknąłem znalazłem się w innym świecie. Ubrany byłem w kolczugę, a otaczały mnie potężne i grube mury zamku. Wszyscy zwracali się do mnie z szacunkiem i trwogą, jakbym był kimś ważnym i potężnym. Grupka usłużnych ludzi nie odstępowała mnie na krok. Byli to rycerze, kapłani i jakiś astrolog w turbanie, tak gruby, że niemal się toczył niczym piłka. Spędziłem tam sporo czasu. 
Zdążyłem począć dwóch synów, lecz obaj zmarli, zanim zdążyli dorosnąć. Urodziło się kolejne dziecko. Na kołysce była tabliczka z imieniem. Było napisane po angielsku "Unexpected Lady". Dziwne imię dla córki. Miałem wrażenie, że spędziłem tam całe życie...